Rewolucja w rekrutacji? Pracodawca będzie musiał zbierać określone dane kandydata i rozpatrzyć życiorysy mimo braku zgody na przetwarzanie danych.

Nowe przepisy odnoszące się do procesów rekrutacyjnych zostały właśnie przegłosowane przez Parlament. Są elementem ogromnej nowelizacji w celu zapewnienia poprawnego stosowania przepisów w związku z RODO. Już drugiej tym razem bardziej szczegółowej. Wśród setek stron maszynopisu ustawy odnajdziemy te odnoszące się do Kodeksu pracy, w tym danych osobowych pracowników i kandydatów do pracy.

Zgodnie z uchwaloną nowelizacją osoba starająca się o zatrudnienie nie będzie musiała wyrażać zgody na zbyt szczegółowe dane o sobie mając pewność, że pracodawca rozważy jego kandydaturę.

Przepis określa dane, które pracodawca zobowiązany jest zebrać w procesie rekrutacji. To znaczna zmiana, ponieważ aktualna wersja przepisu stanowi jedynie takie uprawnienie (jest to jednak rozwiązane wątpliwe z puntku widzenia RODO). Zmienia się, też zakres tych obligatoryjnych informacji. Na ich przetwarzanie zgoda nie jest potrzebna, zatem nie jest już regułą a wyjątkiem w aplikacjach o zatrudnienie.

Szerszy katalog danych zwykłych wymagać będzie już wyraźnej zgody. Co ważne, gdy kandydat odmówi podania tych danych nie może być w żaden sposób dyskryminowany, co oznacza m.in. obowiązek rozpatrzenia jego kandydatury a w razie tzw. rekrutacji wewnętrznych taka odmowa pracownika nie może być podstawą do rozwiązania stosunku pracy.  

Nowelizacja wychodzi także na przeciw problemowi otrzymania przez pracodawcę danych wrażliwych bez jego inicjatywy. Stwarzać może ona jednak problemy organizacyjne. 

Przepisy te wejdą w życie 14 dni po ich ogłoszeniu i wcześniejszym podpisie Prezydenta.